Brzmi jak scena z filmu, a to był prawdziwy dzień – pełen emocji, bliskości i dobrej energii – w wyjątkowej przestrzeni, jaką jest Restauracja „U Mami”.

To wesele miało w sobie lekkość. Klimat slow wedding był wyczuwalny od pierwszych chwil – wszystko działo się naturalnie, bez presji czasu, w rytmie, który wyznaczali oni sami. Ceremonia w plenerze była intymna i bardzo osobista. Goście stali blisko, słychać było śmiech przeplatany wzruszeniem, a wokół czuć było tę spokojną, letnią magię.

Po oficjalnej części przyszedł czas na celebrację – i to taką z prawdziwego zdarzenia. Parkiet pod gołym niebem szybko wypełnił się tańcem, rozmowami i spontanicznymi momentami, które uwielbiam łapać w kadrach. Było romantycznie, ale bez przesadnej powagi. Stylowo, ale bez sztywności.

To był dzień, który nie próbował nikogo udawać. Po prostu szczery, ciepły i w stu procentach ich.

Ślub plenerowy Umami

Martyna & Jakub

Plenerowy ślub cywilny, miękkie światło wpadające między drzewa i parkiet rozstawiony pod samym niebem.

Sabina Murańska

FOTOGRAFIA ŚLUBNA

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

Mobile menu